niedziela, 9 czerwca 2013

Własny dom

Wszystko mnie bolało. Miałam w głowie mętlik nie wiedziałam co mam zrobić. Po chwili wstałam i zamówiłam taksówke i pojechałam prosto do hotelu żeby sie pożądnie wyspać. Gdy tylko weszłam do swojego pokoju położyłam sie na łóżku i  zasnęłam po chwili obudził mnie telefon dzwonił Taylor nie miałam zamiaru z nim rozmawiać. Dzwonił do mnie przez długi czas więc postanowiłam odebrać i powiedzieć mu że nie chce go znać
- Co chcesz, nie mam zamiaru z tobą gadać. Narazie- powiedziałam
- Poczekaj chwile dlaczego nie chcesz ze mną gadać
- Daj mi spokój. Usuń mój numer i do mnie nie pisz- rozłączyłam sie
Zaczął ponownie dzownić więc wyłączyłam telefon. Poszłam wziąść prysznic i pójść na plaże. Wypożyczyłam leżak i zaczęłam sie opalać nagle ktoś zasłonił mi śłońce
- Ej no stary zasłaniasz mi słońce- zauważyłam że to Taylor. Nie chcałam z nim gadać więc wzięłam swoje rzeczy i poszłam na drinka on szedł za mną.Gdy usiadłam przy stoliku to on sie dosiadł.
- Czemu mnie unikasz?-zapytał
- Nie mam zamiaru z tobą gadać
- Ale dlaczego- zapytał
- Sam powinieneś wiedzieć, po ostatniej rozmowie na dyskotece nie mam zamiaru się z tobą kontaktować. Usuń  mój numer i nie pisz do mnie
-Wybacz mi ja nie chciałem ci tego powiedzie miałem coś innego na myśli proszę wybacz mi
-nie- tak naprawdę kłóciłam się sama ze sobą. Nie chciałam na niego patrzeć więc wyszłam. Nie chciało mi sie już opalać więc poszłam do hotelu. Gdy byłam już w pokoju postanowiłam zobaczeć moją poczte na internecie. Dostałam email od rodziców napisane było, że dostałam na własość naszą wille w Californi byłam w szoku bo myślałam że rodzice ją sprzedali ale byłam szczęślwiwa, bo wreszcie będę miała własny dom. Zamówiłam taksówkę, zaczęłam się pakować gdy byłam gotowa poszłam do recepcji się wyrejestrować, poczekałam chwile i pojechałam do "mojego domu" jak to ładnie brzmi. Gdy byłam na miejscu, poszłam do swojego pokoju się rozpakować. O godz 15.00 zadzwoniłam do Moniki aby przyjechała do mnie na kawę. Po godz czasu przyhechała ze swoim chłopakiem Mario Götze. Byli cudowną para chodzili ze sobą już dwa lat i w ogóle się nie kłócili. Przyznam się że nawet trochę zazdrosciłam Monice tego szczęśliwego związku ja nigdy nie miałam szczęścia w związkach partnerskich.
- część, Magda mamy dla ciebie wspaniala wiadomość.
- słucham
-19 marca się pobieramy i razem wybraliśmy abyś była naszym światkiem razem z Marco Reus- powiedziała i podała mi kopertę z zaproszeniem
- gratuluje wam i życzę szczęścia obiecuje że przyjdę
- a ja mam do ciebie proźbe, jutro jadę wybrać sukienkę ślubna i bardzo bym chciała abys pomogła mi ja wybrać
- to Magde bierzesz a mnie nie chcesz wziaść-powiedział Mario z uśmiechem na twarzy
- pan młody nie może widzieć pani młodej przed ślubem w sukni bo to przynosi pecha- powiedzialam
- ja w takie przesądy nie wierze- powiedział Mario
-  ja wierze i to powinno ci wystarczyć- powiedziała Monika. Do bardzo późna roznawialiśmy ba wiele różnych tematów nagle Monika poruszyła temat Taylora
- a co z Taylorem
- Niewiem, nie mam zamiaru z nim rozmawiać
- a powiedziałaś mu chociaż że tutaj teraz mieszkasz
- nie, a czemu miałam mu o tym Mówić
-powinnaś mu powiedzieć, i powinnaś sie z nim pigodzić
- przemyśle to, ale narazie nie chce się z nim widzieć
- my już musimy się zbierać, przyjadę po ciebie jutro o 10.00 bądź gotowa, dozobaczenia
-papa, do jutra- pożegnałam gości poszłam wsiąść kąpiel i poszłam spać.
21 styczeń (myśli Taylora)
Dzisiaj prawie całą noc nie spałem myślałem ciągle o Magdzie. Postanowiłem pójść do niej i z nią szczerze porozmawiać. Gdy zapukałem do jej pokoju drzwi otwarła mi jakaś obca kobieta powiedziała mi że dopiero co się tu zameldowała. Nie wiedziałem co mam zrobić. Magda nie odbierała odemnie telefonów. Za wszelką cenę chciałem się dowiedzieć gdzie Magda teraz mieszka. Ale nie miałem pomysłu jak się za to zabrać. Przypomniało mi się że na uniwersytecie powinni mieć jej odres. Jak najszybciej pojechałem do uniwersytetu niestety  nie chcieli mi powiedzieć. Byłem załamany. Nagle zadzwonił do mnie telefon myślałem że to Magda lecz to była moja siostra Makenka szykowała sie na ślub i poprosiła mnie abym pojechał z nią do salonu aby wybrać suknie ślubną napoczątku nie chciałem się zgodzić ale wiedziałem że dla niej to będzie bardzo ważne więc się zgodziłem byliśmy umówieni o 9.00.
 przed hormtelem. O 9 Majenka przyszła do mnie i powiedziała że musimy się pośpieszyć. Obeszliśmy trzy sklepy ale nie znaleźliśmy żadnej sukni poszliśmy do czwartego sklapu było już po 10. Gdy weszłem do środka byłem w szoku była tam Magda ze swoja przyjaciółka. Podszedłem do Magdy i poprosiłem ją o rozmowę. Kilka minut ją przekonywałem lecz ona nie chciała ze mną rozmawiać na szczęście zapisała mi swój adres i powiedziała że mam przyjechać dziś o 18.00. Byłem w niebo wzięty był chodź cień szansy że się pogodzimy
 Magda po chwili musiała wracać do Moniki. Makena bardzo szybki znalazła sukienkę dla siebie, więc musieliśmy wracać. Resztę dnia spędziłem w hotelu. O godzinie 17 pojechałem pod adres który podała mi Magda, kóiłem jej bukiet kwiatów i bąbinierkę na przeprosiny. Myślałem ż mi wybaczy. Gdy podjechałem pod jej dom byłem bardzo zdenerwowany. Gdy szedłem w stronę drzwi serce waliło mi jak opentane. Wachałem się czy zadzwonić do dzwonka. Przez chwile stałem przed jej drzwiami. Nagle wziąłem się s garść i zadzwoniłem. Po chwili Magda otwarła drzwi była cała zapłakana
- co się stało
- nic, wejdź wszystko ci wyjaśnie- powiedziała i otwarła szeszej drzwi, zdenerwowany wszedłem do środka szedłem za Magdą ona poszła do ogromnego salonu i usiadła na sofie była cała zapłakana
- co się stało czemu płaczesz- zapytałem siadają przy niej
-przed chwilą oglądałam dawne zdjęcia ze szkoły i się wzruszyłam
- nie rób więcej takich kawałów myślałem że coś poważnego, proszę to dla ciebie- dałem jej kwiaty i bąbinierke zauważyłem że ma na ręce bransoletkę, pomyślałem że się się jej spodobała
- wiesz co myślałam wczoraj o tobie i doszłam do wniosku że nie powinnam się na ciebie gniewać
- czyli mi wybaczasz?
- na to wychodzi, ale nie mów mi więcej rmtakich rzeczy (pod koniec opowiadania napisze co Taylor powiedział Magdzie)
Gdy to powiedziała nie wiedziałem jak powstrzymać emocje. Nagle zapadła niezręczna cisza. Chwile patrzyliśmy sobie prosto w oczy. Zaczęliśmy sie do siebie zbliżać u nagle picałowaliśmy się. Od samego początku o tym marzyłem. A jednak marzenia się spełniają.


Brak komentarzy: