22 styczeń
Obudziłam się rano wtulona w Taylora, po chwili i on się obudził.
- cześć, skarbie jak spędziłaś noc- zapytał
- cudownie, bo spędziłam ją z tobą- odpowiedziałam
- jak myślisz będziemy mogli to kidyś powtórzyć?- zapytał wstawając z łóżka
- nie będę miał nic przeciwko, gdzie idziesz?
- czas wstawać ty też wstawaj skarbie - powiedział z uśmiechem
- dobrze, skarbie- powiedziałam i wstałam. Poszliśmy do kuchni i zrobiliśmy razem śniadanie. Gdy skączyliśmy jeść. Poszliśmy razem pod prysznic. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi byłam w szoku ponieważ nikogo się nie spodziewałam. Szybko wyszłam spod prysznica, ubrałam szlafrok i poszłam, w stronę drzwi. Przed drzwiami stała zapłakana Monika
- co ci się stało, dlaczego płaczesz- powiedziałam i zaprosłam ją do środka w tym samym czasie Taylor wyszedł z łazienki
- Mario mnie zdradził- wyksztusła z siebie
- ale jak to sąd o tym wiesz??-zapytałam
- dzisiaj rano nie było Mario w naszej sypialni gdy poszłam do salonu to on spał z jakąś kobietą
- a rozmawiałaś z nim??
- tak powiedział mi że ta kobieta ma a imie Angelika Czmok
- coo??!!
- no właśnie
- ale dlaczego właśnie ona
- a kto to ta Angelika Czmok-zapytał Taylor siadając obok mnie
- Angelika chodziła z nami do szkoły od samej podstawówki, w gimnazjum odbiłam jej chłopaka a teraz sie mści- powiedziałam
- ale to dlaczego mści sie na Monice a nie na tobie-zapytał
- niewiem, może myślała że nie mam chłopaka
- nie możemy tego tak zostawić, Taylor pomożesz mi??- zapytałam
- co chcesz zrobić??- zapytała Monika
- ty sie nie mart ja wszystko załatwie- powiedziałam
- wiesz co, zostań na chwile w mim domu ja pojade do Mario z Taylorem i za jakiś czas wrócimy
- nie wiem czy to dobry pomysł- powiedziała
- to jest najlepsze rozwiązanie- powiedziałam.
- Taylor na komodzie są kluczyk do auta wyjedż nim przed dom ja tylko ide sie ubrać i zaraz do ciebie przyjde- powiedziałam i poszłam sie ubrać. Ubrałam
Poszłam pożegnać sie z Moniką i poszłam w strone smochodu Taylor już czekał w aucie. Pojechaliśmy pod adres domu Mario. Gdy po 30 minutach dojechaliśmy na miejsce mysliałam że mnie rozniesie przed domem stał Mario z tą lafiryndą Angeliką i sie całowali. Wybiegłam z samochodu jak oprzona i pbiegłam w strone Mario
- ty skurwysynie, (przepraszam za słownictwo) jak mogłeś jej to zrobić- krzyknęłam i uderzełam go w twarz on od razu chciał oddać ale Taylor szybko przybiegł i zaczął sie z nim bić
- Taylor przestań, chce z nim porozmawiać- powiedziałam i popatrzałam na Angelike która stała i zaczeła się śmiać
- Masz szczęsćie że jest tu Magda bo inaczej to polała by sie krew- krzykną Taylor
- jak mogłeś zdradzić Monike- zapytałam ponownie
- co ciebie to interesuje to nie twój interes- powiedział i objął Angelike
- a właśnie że mój interes bo Monika jest moją przyjaciółką, a ty co dzikwo zadowolona jesteś z siebie??-zapytałam sie Angeliki
- tak wreszcie dostałam to co chciałam, a ty Mario już nie jesteś mi potrzebny papa- powiedziałą perfidnie sie uśmiechając i poszła w strone drogi nagle zza zakrętu wyjechało auto osobowi i z wielką prędkością potrąciło Angele
- ANGELIKA!!!- wykrzykną Mario. byliśmy wszyscy w szok nie wiedzieliśmy co mamy zrobić nagle do okoła zebrało się wiele ludzi. Mario zadzwonił po karetkę. Po 15 minutach przyjechała i zabrała Angelikę do szpitala. Od razu zadzwoniłam do Monika
