-Huraa!!Zdałam mature!!- krzyczłam po całym domu ale zorjętowałam się że nikogo niema. Wiec zadzwoniłam do mamy
- Cześć, udało mi sie, zdałam mature moge jechać na studia do Californii.
- Jestem z Ciebie dumna, w mojej sypialni pod łóżkiem jest walizka, a w srodku są bilety, o 9.00 musisz być na lotnisku o 11.30 wylatuje samolot, teraz nie moge rozmawiać papatki kochanie trzymam kciuki- powiedziała i sie rozłączyła. Od razu pobiegłam po walizke i poszłam do swojego pokoju sie pakować wzięłam wszystkie rzeczy jakie tylko miałam niestety nie zmieściły mi sie do jednej walizki wieć musiałam iść na strych po dwie następne ale jakoś wszystko pomieściłam. O godz 8.30 zadzowniłam po taxi po 10 minutach przyjechał. O 9.00 byłam już na lotnisku weszłam do samolotu usiadłam na swoim miejscu, byłam taka zmęczona że zasnęłam i przespałam prawie cały lot obudziła mnie chrapiąca obok kobieta. Siedziałam przy oknie i podziwiałam widoki po kilku minutach zastałam poinformowana że za chwile lodujemy. Gdy wylądowaliśmy zamówiłam taxi i pojechałam do pięcio gwiazdkowego hotelu. Była już 1 w nocy wiec poszłam pod prysznic. Gdy skączyłam sie pakować była już 7 rano. Nie chciało mi sie spać więc obejrzałąm ulotke hotelu i przeczytałam że śniadanie jest o 8.00 więc zaczęłam sie szykowąć wybrałam:
Gdy zeszłam na dół zauwarzyłąm że w przy rejestracji jest pełno reportetów i podsłuchałam troche ich rozmowe mówili coś o Taylorze Lautner który przyjechał ze swją siostrą Makenką do tego hotelu...

2 komentarze:
Super początek
Bardzo mi sie podoba czekam na dalszy rozdział
Prześlij komentarz